Luci e Ombre
Ciało jest miejscem rezydowania naszej tożsamości biologicznej, a także zbiornikiem sekretów związanych z pochodzeniem wiedzy i doświadczenia.
To tutaj rodzi się pasja, emocje i ponad wszystko - erotyzm. Wybór tematu, jakim jest cielesność oraz akt, a zwłaszcza akt męski, zrodził się z obsesji związanej ze szczególnym dynamizmem światła i cienia, generowanego przez męskie ciało. Fascynujące jest również śledzenie miejsca, gdzie zacierają się granice pomiędzy tym, co erotyczne, a co dramatyczne, jest to unikatowa płaszczyzna egzystencjalna, w której doświadczam czegoś, co można by było nazwać halucynacją, wynikającą z rozdarcia pomiędzy bytem i niebytem.
Aparat fotograficzny zawsze był bardzo istotnym elementem w moim rozwoju artystycznym, rozwoju, rozumianym zarówno w znaczeniu formalnym, jak i osobistym. Właśnie to urządzenie umożliwia dogłębną i nieograniczoną eksplorację tematu, jakim jest ciało. Aparat jest jednak jedynie narzędziem, które w dodatku umożliwia nanoszenie poprawek, które niszczą artyzm zdjęcia. Dlatego nigdy nie dokonuję retuszu moich prac oraz nigdy nie stosuję sztuczek, jakie oferuje fotografia cyfrowa, pozostawiając zdjęcie takim, jakim jest w oryginale. Staram się zawsze używać kolorowego filmu, ponieważ dzięki temu, biorąc pod uwagę moją edukację i drogę rozwoju, mogę patrzeć na fotografię oczami malarza, odnosząc nowe doświadczenie do wiedzy nabytej poprzez lata nauki. Tak naprawdę, w moich zdjęciach wszystko jest już odkryte i przez to może się wydawać, że są łatwe do zrozumienia, jednak chciałbym, żeby wizualna stymulacja zachęcała odbiorcę do zadawania pytań, które są bardzo tajemnicze, niejednoznaczne i formułują się ciągle w inne pytania. Przykładowo: kiedy artysta staje się ofiarą stanu umysłu zwanego natchnieniem? Gdy artysta znajduje się w tym stanie, pomysły, obsesje i gwałtowne siły nadciągają niewiadomo skąd i nagle zdaje on sobie sprawę z rzeczy, które w nim tkwiły, lecz nigdy nie był w stanie ich zauważyć. Jest to stan, w którym, tak samo, jak w przypadku mistyka w ekstazie, podświadomość wychodzi na powierzchnię. Poprzez serię zdjęć staram się przedstawić emocje i tajemnice równoległego świata, w którym zarówno czas jak i przestrzeń zostały zlikwidowane i którego bohaterowie nie są w stanie opuścić, uwięzieni w sekwencji obrazów, z której nie ma ucieczki.
Valentino Valente
Artyści:
Valentino Valente